niedziela, 20 maja 2012

Miłość? Sorry, wolę żelki..

Siema ;) Dzisiaj spędziłam cały dzień w domu i się nawet bardzo z tego cieszę. Rozmawiałam na skype z pewną osobą i humor mi się o 180stopi zmienił, wiem że to nie na długo, i zaraz będzie to samo ale na razie się tym jaram.. Rano oczywiście się nie obyło bez smutania ponieważ oglądałam film i sytuacja była trochę podobna jak u mnie i się rozpłakałam. "Czekanie na Ciebie, to jak czekanie na deszcz w czasie suszy, bezsensowne".. ale dzień bez smutania to dzień stracony przecież ;d W czwartek już mam wakacje, nawet tego jakoś jeszcze nie czuję, nawet aż tak się z tego nie cieszę, dziwne.. sama nie mogę uwierzyć co teraz powiem ale będzie mi się nudzić bez szkoły.. Chodź pewnie z znajomymi będę się widywać codziennie więc tak jakby to jest to samo, a nawet i lepiej.. Zmykam. Miłego wieczoru <3 Ola z Irlandii. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz