No i mamy święta, za nic nie czuje tej atmosfery.. Rano przyjechała do mnie ciocia z wujkiem i moim ciotecznym bratem Conor'em <3 więc zjedliśmy razem śniadanie.. Oczywiście Olcia odstrojona jak 'konik na otwarcie lasu' no ii jak zwykle najwięcej zjadła, a potem dupa rośnie.. Chwilę posiedzieliśmy razem i mi się zaczęło trochę nudzić więc wróciłam do swojego ulubionego zajęcia czyli nic nie robienie na laptopie.. Pewnie tak cały dzisiejszy dzień spędzę, jutro prawdopodobniej śpię u Klaudii <3 A do tego jest Lany poniedziałek więc na pewno będziemy się oblewać wodą jak małe dzieci. Już dawno się nie widzieliśmy więc musimy to nadrobić.. Wczoraj ku mojemu zdziwieniu wczoraj napisał On.. i teraz nie wiem co myśleć.. chodź jednak to dalej nic chyba między nami nie zmienia.. Niestety.. Chodź wiem ze żałuje chyba tego co zrobił, ale jednak przemyślenia większe zostawię dla siebie bo jest to zbyt prywatna sprawa aby o tym na blogu pisać. Wesołych setny raz z kolei <3
Tak bardzo daleko
Chciałabym abyś był tu
Zanim będzie za późno
Wszystko mogło by zniknąć
Zanim drzwi się zamkną
I wszystko się skończy
Z tobą po mojej stronie
Będę walczyć.. <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz